Porto i jego okolice, czyli Esposende i Ponte de Lima

Można by powiedzieć, że Porto to nasza portugalska miłość. Choć planowaliśmy zwiedzić Porto w jeden dzień, spędziliśmy tu w sumie dwa dni, bo plany i pogoda nam się nagle pozmieniały, ale zacznijmy od początku:

Z Aveiro pojechaliśmy pociągiem do Porto, a z Porto metrem do miejscowości Póvoa de Varzim. Tam właśnie mieszkają Ola i Eduardo ♥ u których spędziliśmy kilka pięknych dni i chwil. Zanim wybraliśmy się pierwszy raz do Porto, Ola i Eduardo zapoznali nas z okolicami Póvoa de Varzim. Na rowerach zwiedziliśmy urocze miasteczko Esposende. Tam też spróbowaliśmy tradycyjną potrawę regionalną: Francesinha (dosłownie „mała Francuzka”). Francesinha  składa się z kromek chleba tostowego, które są przekładane różnymi rodzajami mięsa lub wędlin, przykryte jajkiem sadzonym i zapieczone dużą ilością sera żółtego oraz polane jeszcze większą ilością lekko pikantnego sosu pomidorowego. A do tego frytki, które powinno się maczać w tym sosie. Mmmh, ale uwaga tłuste i bardzo tuczące! Wieczorem pojechaliśmy aż 70km w strone północy do Ponte de Lima, gdzie się odbywała wielka impreza Feiras Novas. Ulice były ozdobione światełkami, tak jak Wiedeń w czasie świąt, o północy były puszczane fajerwerki, na ulicach były stoiska z przysmakami, jak na przykład Churros albo upominkami. Ludzi było tak dużo, że chwilami czuliśmy się jak sardynki w puszczce. Tym niemniej atmosfera była wspaniała: ludzie się bawili, tańczyli, pili i śpiewali, a my razem z nimi, tak że balowaliśmy do rana.


Po jednym dniu odpoczynku wybraliśmy się w końcu do Porto. W Porto jest kilka pięknych miejsc, które poprostu trzeba zobaczyć.

☞ Dworzec Estação de São Bento
Piękny dworzec w centrum miasta, zbudowany na miejscu dawnego klasztoru. Wnętrze jest wyłożone pięknymi azulejos, czyli

Centro Português de Fotografia
W budynku, który kiedyś był więzieniem można teraz podziwiać fotografie. Wstęp do Centro Português de Fotografia, czyli muzeum fotografii jest wolny.

☞ Księgarnia Livraria Lello e Irmão
Nadzwyczajna księgarnia, która należy do najpiękniejszych na całym świecie ponoć zainspirowała Joanne K. Rowling,  autorkę Harryego Potter, która niegdyś żyła w Porto. Niestety zdjęcia wolno robić tylko od 9.00 – 10.00 rano.

Capela das Almas i Igreja de Santo Ildefonso
Obydwa kościoły mają to do siebie, że są przepięknie ozdobione kafelkami azulejos z zewnątrz. Już z daleka rzucają się w oczy, a z bliska zachęcają do przyglądnięcia się dokładniej, gdyż na kafelkach są przedstawione różnego rodzaju zdarzenia.  Igreja de Santo Ildefonso znajduję się blisko Rua de Santa Catarina, ruchliwego deptaka ze sklepami i kafejkami, a gdzieś pośrodku jest właśnie Capela das Almas.


Katedra do Porto to duża świątynia, która jest – jak się dowiedzieliśmy – wybudowana na najwyższym wzniesieniu nad rzeką, w związku z czym jej dwie wieże są widoczne z daleka. Katedra z zewnątrz przypomina bardziej zamek, niż kościół, dlatego warto zajrzeć do środka, żeby się przekonać, że to jednak kościół. Wstęp do katedry jest wolny, aby jednak zobaczyć klasztor trzeba jednak zapłacić 3€. Ponoć warto obejrzeć krużganki wyłożone pięknymi azulejos, my jednak widzieliśmy już kilka klasztorów, więc chętnie zrezygnowaliśmy i zainwestowaliśmy te 3€ później na zwiedzanie winiarni… warto było!

Ribeira
Stare miasto Porto, czyli nadrzeczną dzielnice Ribeira cechują stare, kolorowe, kilkupiętrowe domki z czerwoną dachówką. W licznych uliczkach Ribeiry znajdują się kawiarnie, restauracje i bary. Do Ribeiry można dojść na przykład schodząc od strony katedry przez kombinację schodów i uliczek.

☞ Most Ponte Dom Luís I
Projektantem tego dwupoziomowego mostu był inżynier Teófilo Seyrig, uczeń Gustava Eiffla. Nic dziwnego więc, że na widok mostu myśli się o wieży Eiffla w Paryżu. Górny poziom o rozpiętości 174 metrów i o wysokości 60 metrów jest udostępniony wyłacznie dla pieszych i dla metra, za to na dolnym poziomie – 50 metrów niżej panuje duży ruch samochodowy. Z mostu ma się cudowny widok na winiarnie w Vila Nova de Gaia.

Vila Nova de Gaia
Po drugiej stronie rzeki Douro, czyli po przejściu przez most leży Vila Nova de Gaia. Teoretycznie jest to miasto niezależne od Porto, ale pryktycznie pełni funkcję przedmieścia Porto. Z tąd właśnie pochodzi słynne Porto. Prawdziwe wino Porto, aby nosić taką nazwę musiało być składowane właśnie tutaj, w Vila Nova de Gaia.
Jak i w Lizbonie można się tu przejechać kolejką linową. Kosztuję to jednak 5€ w jedną, 9€ w dwie strony. Postanowiliśmy iść pieszo śladem piwnic Porto, których jest całe mnóstwo. Warto zwiedzić taką quintę, czyli winnice i skosztować, jakie są różnice między rodzajami Porto tawny, ruby i innymi. Na degustacji win w winiarniy Cockburn’s poznaliśmy Alexandrę z Costa Rici, z którą spędziliśmy pozostały dzień, wędrując po mieście.


Graffiti
Będąc w Porto warto rozglądać się za Graffiti, gdyż znajdzie się w mieście kilka ciekawych dzieł.

 Informacje praktyczne:

– W Porto jest (podobnie jak w Lizbonie) karta ładowalna o nazwie andante, która jest potrzebna, aby korzystać z metra; cena jest zależna od tego, w jakiej zonie się poruszasz. Po skasowaniu bilety, czyli po przyłożeniu karty do kasownika, bilet jest ważny godzinę, nie zależnie od tego ile razy się przesiada. Ważne jest jednak, aby skasować bilet przy każdej przesiadce. Dobre opis działalności karty znajdzie się również na stronie internetowej Metro do Porto.
– Większość winiarni w Vila Nova de Gaia oferuje zwiedzanie, albo indywidualne, albo w grupach; zwiedzanie jest zakończone obowiązkową degustacją!! :) Opłata za wstęp od 3-5€ (lub więcej, jeżeli się chce spróbować więcej niż dwa rodzaje win).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s